Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Młodości! ty nad poziomy wylatuj" **

poniedziałek, 14 maja 2007 18:36
Nikt mnie nie pytał o zdanie. A bezwzględnie powinien. Otóż z dnia na dzień włączył mi się system sjestowy. Przychodzi godzina zero i sajonara proszę państwa - odpływam.
Dobra, koniec maruderstwa.

Czy Juwenalia to międzynarodowy projekt? Ostatnio zastanawiałam się nad ich genezą i zasięgiem. Niestety nie dysponuję specjalnie szeroką informacją na ten temat.
Może ktoś mnie oświeci.

Odbyły się. Chyba bez ofiar. Bez fizycznych obrażeń.
Co do mentalnych strat nie jestem pewna, w zależności. Osobiście podobał mi się ten wybuch młodzieńczej witalności ( haha jaka poprawność polityczna).
Fakt, trzeba było uważać na butelki, właściwie na każym poziomie tj. ziemi, oczu i powyżej, ale zaryzykowałam.
I nawet zostało mi w pamięci parę obrazków .. używanie na Plantach wózków sklepowych z zawartością ludzką, czy też panowie dostojnie spacerujący w szlafrokach i klapeczkach po Piłsudskiego.

Cieszę się, że miałam odwagę zjeść seledynowego hamburgera, podczas koncertu na Wiśle.
Muzycznej ekstazy może nie było, ale siedziałam wysoko na wysokim koledze i wysłuchałam z takiej pozycji Myslovitz.

Był też domowy krokiet - 7 cm na średnio 5 osób :-).
Rarytas w takich okolicznościach przyrody.

** a propos Adama Mickiewicza, usłyszałam dziś na Rynku taki oto dialog dwóch Pań.
- A co to za święty na tym pomniku?
- To Mickiewicz.

Wieszcz awansował.

Strzałeczka :*


komentarze (6) | dodaj komentarz

Tułaczka kwietniowa z odrobiną maja.

sobota, 05 maja 2007 19:40
Godzina 22. Siedzę na dworcu Wiedeń południowy.Po prawej Klimt wielkości kamienicy, po lewej pizzeria. Delektuję się za drogą kanapką z odrobiną szynki wewnątrz.Analizuję jak karmiono mnie przez poprzedni tydzień.Głównie duszoną marchewką czy tam dżemem, dla mnie, mięsożercy była to duża próba. Cóż, Polak ma dobry obiad, Niemiec ma prosty chodnik.

Oprócz tego, że podróże meczą nie można im odmówić, że kształcą.
Z odległości widać wyraźniej naszą rzeczywistość, troszkę bardziej fantazyjną, absurdalną, mniej ułożoną.
Fajnie, że nie mają tak pomazanych murów oraz że rowerzysta jest ważniejszy od samochodu. Ale nie zerwią sobie kwiatka i nie podśpiewują pod nosem.
Nie chcę generalizować. Jeszcze się poprzyglądam i popytam. Ale narazie wychodzi na moje. Otóż na przykład, niemieccka brać zanim zbierze się do tańca, przegapia najfajnieszą piosenkę.
Taka mini metafora. Metaforynka. Brakuje mi w naszych sąsiadach spontaniczności, także w drobiazgach.


W pełni moje zapotrzebowanie na powyższe prezentuje Mumio. Wyobrażana jest tam potencjalna sytuacja damsko-męska i On "łódki na prędce strugane w korze" Jej podarowywuje.
Ot co.

komentarze (6) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin: 15271

Autorka. Ola.

Ostatnio zajmują mnie podstawowe czynności życiowe. A tutaj, zastanawiam się nad wadami i zaletami życia. Pozdrawiam moich dwóch fanów.

Komplementy Niekomplementy

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 25.06.2009 13:46:32
  • autor: dominika17199505
  • treść: świetny bloog. Zapra...